So, 26-05-2012 | Imieniny: Filipa, Pauliny
 
             
Magazyn
Chemia Przemysłowa Industrial ChemistryRada ProgramowaAktualny numerArchiwum numerówPrenumerata
 
Ostatni numer


 
MEDIA PLAN 2012
Plan wydań na 2012 r.
 
Reklama
Reklama w magazynieReklama na portaluWymagania techniczne
 
Artykuły przeglądowe
AnalizyArtykuły sponsorowaneBezpieczeństwoEfektywność energetycznaEnergetyka w przemyśle chemicznymFelietonGazChemiaHistoriaInformatyka i automatykaInformatyka w utrzymaniu ruchuPodsumowanie rokuPrawoTechnologieTworzywaTworzywa sztuczneTworzywo i gumaUtrzymanie ruchuWoda i ściekiWywiadyZ życia branży
 
Podsumowanie roku
Bezmarżowość stacji paliw


Tagi: Halina Pupacz paliwa bezmarżowość Polska Izba Paliw Płynnych

Czego najbardziej obawiają się przedsiębiorcy działający na detalicznym rynku paliwowym? Okazuje się, że zagrożeń jest wiele. Sytuacja geopolityczna, kurs złotego, dyrektywy… Opinię na ten temat wyraża Halina Pupacz – prezes zarządu Polskiej Izby Paliw Płynnych.



• Jak wyglądał rok 2011 pod kątem działalności przedsiębiorców paliwowych?
    Był rokiem szczególnym zarówno dla pojedynczych stacji paliw, jak i dla dużych koncernów działających na rynku paliwowym. Oczywiście, w gorszej sytuacji są małe firmy, które za rok 2011 odnotowały straty. I to znaczna ich część – bo ponad 90%.
    Rok przebiegał bezmarżowo. Z naszych wstępnych analiz wynika, że marża kształtowała się na poziomie 1,2%. W żaden sposób nie mogła ona pokryć podstawowych kosztów stałych, amortyzacji. Nie mówiąc o rentowności i uzyskiwaniu przychodów…

• Jakie są zatem nastroje przedstawicieli rynku?
    Wszyscy obawiamy się tego, co przed nami. Szczególnie po tak trudnych 12 miesiącach…
    Mobilność małych i średnich przedsiębiorstw pokazuje jednak, że nastawienie jest pozytywne. Właściciele małych stacji paliw nie poddają się szybko i nie podejmują decyzji o zamknięciu czy likwidacji swoich przedsiębiorstw. Wkładają mnóstwo wysiłku w to, aby swoje firmy utrzymać na rynku.
    Mamy więc nadzieję, że nie będzie zbyt wielu bankructw w 2012 roku. Chociaż przed nami trudny okres, który będzie się pewnie charakteryzował w dalszym ciągu bardzo wysokimi cenami paliw i niską marżowością.

Rynek benzyn, którego głównym konsumentem jest klient indywidualny, wykazał w 2011 r. tendencję malejącą.

Nawiązując do wysokich cen… Przekroczenie psychologicznej granicy 5 złotych za litr paliwa odbiło się głównie na klientach indywidualnych, czyli konsumentach benzyny. Czy tendencja malejąca się utrzyma?
    Od czterech lat funkcjonuje trend tankowania za określoną sumę. Spowoduje to, że wskaźnik konsumpcji zmaleje jeszcze o kilka kolejnych punktów procentowych w roku 2012.

A jak będzie wyglądała sprzedaż oleju napędowego?
    Wstępne analizy pokazują, że za rok 2011 odnotowany będzie wzrost konsumpcji ON w okolicach 3-5%. To jest bardzo dobry wskaźnik. Jednak wysoka cena może go obniżyć.

Czego Izba najbardziej się obawia?
    Przede wszystkim kolejnych wzrostów podatków na paliwa. Mamy już teraz większą akcyzę dla ON, opłaty paliwowe dla benzyn, podatek VAT na poziomie 23%. Znajdujemy się w czołówce krajów europejskich pod względem jego wysokości.
    Zagrożeniem jest również sytuacja geopolityczna, która może powodować wzrost ceny ropy naftowej, a w trwającym ciągle kryzysie nie ma perspektyw na umocnienie się naszej słabej złotówki. Te dwa czynniki łącznie mogą powodować dalszy wzrost cen finalnych, czyli cen detalicznych.

Jakie działania Izba będzie podejmowała, by sytuację poprawić?
    Zabiegamy o to, by obniżeniu uległy różne podatki i daniny, które są dużym obciążeniem dla stacji paliw. Uczestniczymy w działaniach na rzecz zmniejszenia wysokości prowizji płatności kartami kredytowymi, w co włączył się we wrześniu Narodowy Bank Polski. Średnioroczny koszt z tytułu przeprowadzania transakcji bezgotówkowych wynosi bowiem dla jednej stacji około 60 tys. złotych. Staramy się również, aby nie wprowadzano dodatkowych obostrzeń dla urządzeń i obiektów stacyjnych. Mam na myśli badania, kontrole, zaświadczenia. Chcemy, aby koszty prowadzenia działalności były minimalizowane. A tym samym nie zawyżały finalnie cen paliw.

Jak przedsiębiorcy radzą sobie w tej trudnej sytuacji?
    Są zmuszeni do zwalniania pracowników. W małych miejscowościach stacje nie są dostępne przez całą dobę. Szukają rozwiązań, by przetrwać. A jest to ciężkie, kiedy nie odnotowuje się zysków…
    Liczymy na to, że w ciągu kilku najbliższych miesięcy firmy te poradzą sobie z problemami finansowymi. Sytuacja byłaby nieciekawa, gdyby w mikrorynkach doszło do zamknięć niezależnych stacji paliw. Niezależnych, gdyż koncernom nie opłaca się inwestować w sprzedaż paliw na poziomie 2 czy 3 tys. litrów. W takich okolicznościach niektórzy konsumenci musieliby pokonywać dystans 30 kilometrów, po to tylko, by zatankować.
    Mam nadzieję, że rok 2012 pozwoli przetrwać przedsiębiorcom paliwowym. Kilkadziesiąt obiektów może zostać jednak wyłączonych z rynku przez nakaz dostosowania stacji do wymogów rozporządzenia.
    Z informacji, jakie posiadam, wynika, że wszyscy starają się przeprowadzić odpowiednie remonty.

Co rozporządzenie mówi?
    Nakłada ono na właścicieli stacji paliw wymóg zamontowania drugiego płaszcza lub innego zabezpieczenia, na zbiornik paliwowy. Ma to zapobiec wyciekowi paliwa do gruntu w przypadku jakiejkolwiek awarii.
    Do tego zobligowani są oni do zamontowania systemu odsysania oparów przy tankowaniu pojazdów benzynami. Pełna hermetyzacja wiąże się, niestety, z zakupem kosztownych systemów elektronicznych do pomiaru paliwa, zabezpieczeń zapobiegających otwarciu zbiornika i umożliwiających hermetyzację spustu paliwa. Wszystkie te elementy muszą być wdrożone do końca tego roku.

Czy przed wprowadzeniem „drugich płaszczy” pojawiały się wycieki?
    Nie odnotowano w ogóle w statystykach sytuacji, które mówiłyby, że na jakiejś stacji paliw pękł zbiornik i paliwo wylało się do gruntu. Jednak przepisy i dyrektywy unijne wskazują na przyjmowanie różnego rodzaju rozwiązań i zabezpieczeń chroniących środowisko. Z pewnymi rzeczami się nie dyskutuje. Nie było takiego zdarzenia, ale może wystąpić. Dlatego wszyscy pochylili głowy i dostosowują swoje obiekty do wymogów.

Rozmawiała Daria Łaba

Wywiad został opublikowany w magazynie "Chemia Przemysłowa" nr 1/2012





wykopblipfacebooktwitter





Konferencje
Już wkrótce V Konferencja Naukowo-Techniczna „Remonty i Utrzymanie Ruchu w Przemyśle Chemicznym i Rafineryjnym"Relacja: XVIII Sympozjum Naukowo-Techniczne CHEMIA 2012Archiwum konferencji z 2011 rokuArchiwum konferencji z 2010 rokuArchiwum konferencji z 2009 rokuArchiwum konferencji z 2008 roku
 
Galerie
Sympozja i konferencje
 
Aktualności
Z życia branży 2012Archiwum newsów 2011Archiwum newsów 2010
 
Losowe tagi
Rafał Rybkowski i Andrzej Bąbaś  Lukoil Polska  Nox  recyrkulacja  komponenty  Elektrownia Kozienice  złoża konwencjonalne  paliwo  UNESCO  Jan Bury 
 
Do pobrania
XVIII Sympozjum Naukowo-Techniczne Chemia 2012XVII Sympozjum Naukowo-Techniczne Chemia 2011IV Konferencja Naukowo-Techniczna „Remonty i Utrzymanie Ruchu w Przemyśle Chemicznym"X Konferencja Naukowo-Techniczna „Bezpieczeństwo Techniczne w Przemyśle"V Konferencja Naukowo-Techniczna „Woda i Ścieki w Przemyśle"